Pierwsze kroki w Kanadzie. Poradnik.

Przylecieliście do Kraju Klonowego Liścia, aktywowaliście swój work permit, dotarliście do miejsca swojego (prawdopodobnie) tymczasowego zakwaterowania i co dalej? Pierwsze dni, a nawet tygodnie to przede wszystkim czas na zaaklimatyzowanie się w nowym otoczeniu. Dla 90% z Was będzie to bardzo stresujący czas, pełen mieszanych emocji. Z jednej strony będziecie czuć ekscytację z powodu ogromnej zmiany. Z kolei z drugiej strony musicie zmierzyć się ze znalezieniem mieszkania i pracy. Sama przez to przechodziłam, dlatego stworzyłam listę najważniejszych rzeczy, które musicie zrobić zaraz po przylocie do Kanady.

1. Zakwaterowanie.

Jeśli nie macie w Kanadzie rodziny, czy znajomych u których moglibyście się zatrzymać na początku swojej przygody, będziecie musieli wynająć coś tymczasowego. Najlepszym rozwiązaniem jest Airbnb, ale możecie również skorzystać z grup na Facebooku, gdzie znajdziecie oferty wynajem pokoju na krótszy okres. Bardzo często zdarza się, że ktoś z różnych powodów musi wyjechać na kilka dni lub tygodni i decyduje się wynająć swoje mieszkanie/pokój na czas swojej nieobecności. Według mnie takim bezpiecznym marginesem czasu, na który powinniście zapewnić sobie tymczasowe lokum to coś pomiędzy dwoma tygodniami, a jednym miesiącem.

Poniżej znajdziecie kilka grup na Facebooku, na których możecie spróbować znaleźć tymczasowe lokum w Toronto.

Według mnie po przylocie powinniście jak najszybciej zacząć szukać stałego zakwaterowania. Na początku czas będzie uciekał Wam bardzo szybko, a znalezienie lokum niestety jest bardzo wymagające i czasochłonne. Pokrótce opiszę jak to wygląda w Toronto.

Ceny mieszkań w Toronto są bardzo wysokie. Wynajem pokoju, czy całego mieszkania to chyba największy wydatek z jakim będziecie musieli się liczyć na samym początku. Pokój w dzielonym mieszkaniu/domu to koszt rzędu $700- $1400, natomiast kawalerki: $1200 – $1800. Oczywiście, wszystko zależy od lokalizacji i standardu, ale wszystko poniżej tego przedziału cenowego jest albo niesamowitą okazją albo zwyczajnym skamem.

Z ratunkiem mogą przyjść tzw. basement apartments. Niestety, wynajmując pokój czy nawet całe mieszkanie w „piwnicy” musicie się liczyć z ograniczonym dostępem do światła, a także bardzo często z wilgocią w lecie, czy dość niskimi temperaturami w zimie. Nie zrozumcie mnie źle, basement apartments mogą być bardzo przytulne i są dobrą opcją by trochę zaoszczędzić, ale nie są dla każdego. Obecnie sama mieszkam w takim mieszkaniu i chociaż jest świeżo wyremontwane, przytulne i ciepłe to brak dostępu do światła bardzo mi przeszkadza.

Gdzie szukać mieszkania? Możecie szukać na bardzo popularnych Kijiji czy Craiglist. Pamiętajcie jednak, że musicie być na prawdę ostrożni. Te strony są pełne dobrych okazji, ale również skamu. Jeśli oferta wydaje się zbyt atrakcyjna, nie ma opublikowanych zdjęć, a właściciel w mailu zwrotnym zacznie od tego, że aktualnie przebywa za granicą, nie marnujcie swojego czasu. Przejdźcie do kolejnego ogłoszenia.

Inną opcją są grupy na Facebooku, które wymieniłam Wam powyżej.

Jeśli Was na to stać i szukacie mieszkania tylko dla Was, nie chcecie mieć współlokatorów, to wtedy najlepszą opcją będą strony viewit oraz realtor. Możecie również skorzystać z usług agenta nieruchomości. W przeciwieństwie do tego jak to wygląda w Polsce, w Kanadzie za usługi agenta nieruchomości płaci właściciel mieszkania, a nie osoba poszukująca mieszkania. Jedynym „haczykiem” jest to, że musicie podpisać umowę zgodnie, z którą porzucacie poszukiwania na własną rękę i będziecie tylko korzystać z usług tego agenta/agencji.

2. SIN, czyli tak zwany Social Insurance Number.

Wyrobienie SIN to bardzo prosta czynność, którą powinniście zrobić natychmiast po przylocie. Bez niego nie będziecie mogli podjąć legalnej pracy. Listę z lokalizacjami Service Canada, w których możecie wyrobić swój SIN możecie znaleźć tutaj. Ponadto istnieje możliwość zrobienia tego nawet na niektórych lotniskach np. w Toronto.

Co będziecie potrzebować? Paszport oraz ważny work permit. Samo wyrobienie SIN nie trwa długo, natomiast kolejki, które zastaniecie w SC mogą przypominać te z PRLu.

3. Bank.

Kolejnym krokiem jest założenie konta w banku. W większości instytucji będziecie potrzebować do tego jedynie ważnego paszportu, a czasami również SIN. Zanim wybierzecie w jakim banku założycie konto musicie oczywiście poszukać, który spełnia Wasze wymagania. Niektórzy (tak jak ja) kierują się jedynie kosztami ponoszonymi za prowadzenie konta. Inni mają większe wymagania – szukają banku z najbardziej korzystnym przewalutowaniem czy banku, który ma najlepszą ofertę mobilnej bankowości. Poniżej znajdziecie listę największych banków w Kanadzie.

CIBC – to bank z którego korzystam od samego początku. W swojej ofercie mają konto dla tzw. Newcomers, czyli osób, które przeprowadziły się do Kanady w ciągu ostatnich pięciu lat. Pierwszy rok prowadzenia konta jest za darmo. Po pierwszym roku jeśli utrzymacie minimalny balans $3000 na koncie, również nie ponosicie żadnych opłat. Moim zdaniem bardzo korzystnie. Więcej o ofercie tego banku znajdziecie tutaj.

BMO – również oferuje pierwszy rok za darmo dla newcomers. Ponadto mają korzystną ofertę Worldwide Money Transfer przez Western Union. Więcej znajdziecie tutaj.

RBC – pierwszy rok za darmo, po pierwszym roku płacicie $10.95 miesięcznie. Więcej tutaj.

4. Telefon.

Kolejną rzeczą, która powinna się znaleźć na Waszej liście „to do” zaraz po przylocie jest wybór operatora telefonii komórkowej. Niestety, posiadanie telefonu w Kanadzie jest dość kosztowne w porównaniu z cenami w Polsce. Przyjeżdżając warto jest zatem mieć swój aparat, oczywiście odblokowany i podpisać umowę z jednym z operatorów. Miesięczne ceny za abonament aktualnie wahają się pomiędzy podstawowym planem za $35 w Chatr, a nielimitowanym za $125 w Rogers.

Ja po przylocie do Kanady za swojego operatora wybrałam Chatr. Kartę SIM kupiłam w Walmarcie i nie miałam większych problemów z tą siecią. Jednak pod koniec pierwszego roku, kiedy wybierałam się w moją podróż po Kanadzie musiałam zmienić operatora. Chatr poza Toronto i kilkoma innymi większymi miastami ma bardzo słaby zasięg. Zdecydowałam się wtedy na Fido i nie żałuję. Korzystam z ich usług do dziś. W trakcie całej podróży zasięg był przyzwoity, ilość GB i cena były zadowalające, ale przede wszystkim: nie ponosiłam żadnych dodatkowych opłat pomiędzy prowincjami! Musicie wiedzieć, że ze względu na to, że Kanada jest ogromnym krajem, koszty połączeń pomiędzy prowincjami są traktowane jak te międzynarodowe w Europie. Jeśli wysyłacie smsy, czy dzwonicie do innej prowincji często płacicie dodatkowo, chyba że Wasz plan obejmuje nielimitowane rozmowy krajowe.

Warto wiedzieć też, że wybierając najtańszy plan często może być również pobierana opłata za odbieranie połączeń. Tak, dobrze czytacie. W Kanadzie za rozmowę płaci nie tylko dzwoniący, ale również osoba do której dzwonimy. Dlatego pamiętajcie, że wybierając najtańszy abonament musicie się liczyć z ograniczeniami i często dodatkowymi kosztami. Dobrze przeanalizujcie dostępne opcje na rynku zanim podejmiecie decyzję i podpiszecie umowę z operatorem.

Powyższe punkty to według mnie najważniejsze sprawy, które powinniście załatwić zaraz po przylocie. Oczywiście nie jest to lista zamknięta i jeśli macie jakieś pytania, chcielibyście żeby jakiś temat został poruszony dajcie znać w komentarzu lub na Instagramie @florentynavsworld.

W kolejce są posty o Ontario Health Incurance Program (OHIP), czyli opiece zdrowotnej w Ontario oraz CELPIP (Canadian English Language Proficiency Index Program), czyli teście z języka angielskiego, który warto zdać jeśli myślicie o pobycie stałym w Kanadzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s